

Kiedyś pozwoliłam Losowi odebrać sobie pędzle i sztalugi. Na długo, na za długo. Tak musiało być. Dziesięć lat temu powróciłam do malarstwa, a od 2006 roku, kiedy zamieszkałam w Danii na stałe, zajmuję się wyłącznie sztuką. Marzenie spełniło się.

W swoich obrazach i ilustracjach staram się osiągnąć harmonię barw i klimat zwykłego, codziennego szczęścia.
Iwona Lifsches